Roller Coaster pod kontrolą

POWERADE VOLVO MTB Marathon. 15.06.2013. Karpacz



Choć w tym roku budowniczy trasy Michał & Bartek nie zapowiadali fajerwerków, żeby nie przestraszyć i nie zapeszyć, ja jednak się spodziewałem, że będzie bliżej Enduro/All Mountain niż w naszym kraju "szeroko" pojętemu pojęciu trasa maratonu MTB. To ta trasa na którą czeka się kolejny rok. Chłopaki naprawdę wykrzesali taką trasę, że inne kryją się w jej cieniu. Wrócił startowy podjazd główną drogą w Karpaczu i to jest na plus, duży plus, taki rozbieg pozwala rozciągnąć już stawkę od początku. Później już nie robi się tyle niebezpiecznych zatorów. Dzięki temu nie muszę startować na zapalenie płuc i chwilę mogę pojechać z Izą i innymi powoli się rozpędzając i przeskakując do przodu. Idealnie! Do końca podjazdu z ogona przeskoczyłem już w pierwszą połowę giga, czyli gdzieś blisko swojej pozycji w szeregu. 


Dalej to już totalne rozpasanie czystym lub też wręcz przeciwnie "brudnym" MTB. Zjazd potokiem po kamulcach (wydaje mi się, że w latach ubiegłych był zupełnie suchy).  Powoli przeskakując kolejnych zawodników. Dalej było już tylko krótko w górę i treściwie w dół. Trasa bardziej interwałowa i bardziej techniczna niż ta 2012, co mnie trochę zaskoczyło. Dodatkowa pętla, pętelka giga była naprawdę przyjemna, epicki singielek po zboczu, trochę trawiasty z widoczkami. Tu już ciąłem się ze Slecem (SCOZ) i goniliśmy Adama (SCOZ). Slecu odskakiwał na zjazdach, to ja go dochodziłem na podjazdach. Borykał się z defektami, więc mu odskoczyłem. Sam zdumiony i zarazem szczęśliwy, że to pierwszy Karpacz bez defektów odskakuję od pszczółek. Przed ostatnim bufetem opuszczają mnie siły i łańcuch zaczyna skakać, ale na najlżejszym przełożeniu słyszę, że ociera o szprychy, więc wiem, że to wygięty hak, na postoju szybko go prostuję i pcham rower, a tu zdziwko, to nie brak sił, tylko tarcza hamulcowa jest tak skrzywiona, że niemal blokuje koło, do mety już parę kilometrów, więc pod górę staram się podbiegać, "w dół jakoś się sturlam".
Na pewno asfaltowy podjazd w końcówce dał lekką rysę na diamencie. Cóż za rok można coś powtórzyć.
Proszę o oznaczenie tej trasy na stałe lub przynajmniej w częściach tzw. OS-ach, z odpowiednimi nazwami :)
ES



wyniki GIGA:
ES  04:53:57 (open 37 | 15 M3)
Iza  06:37:10 (open 9 | 6 K3)

ślad>>>

Komentarze